czwartek, 17 grudnia 2015

Spotkanie Dolnośląskiej Akademii Lotniczej i Klubu „Loteczka” 8.12.2015

            Spotkanie Dolnośląskiej Akademii Lotniczej i Klubu „Loteczka” 8.12.2015
            Na spotkanie z członkami DAL i wykład prof. Stanisława Januszewskiego we wtorek 8 grudnia 2015 szedłem z wielkim zainteresowaniem. Działo się tak dlatego, że po raz pierwszy spotkanie odbyło się w nowym miejscu, a jakie to było miejsce, warto poświęcić kilka chwil uwagi.
            Jak wiadomo do tej pory wykładów DAL wysłuchiwaliśmy na małym starym holowniku parowym o nazwie Nadbor, cumowanym na Odrze w rejonie Politechniki Wrocławskiej, gdzie na jego pokładzie znajduje się element Muzeum Odry Fundacji Otwartego Muzeum Techniki. Obecnie wykład seminaryjny odbył się na nowym, dużo większym  holowniku, przycumowanym przy samej burcie starego holownika Nadbor. Dzięki staraniom prof. Januszewskiego miasto przekazało ów holownik w celu urządzenia na nim dużo większego Muzeum Odry, gdzie jedno z pomieszczeń przeznaczone będzie jako muzeum lotnictwa, gdzie będziemy się spotykać.







            Kiedy po karkołomnych wyczynach dostałem się na pokład nowego holownika, zastałem tam kilku woluntariuszy pracujących przy urządzaniu pomieszczeń i zapracowanego po uszy profesora Januszewskiego, pod wodzą którego odbywa się remont pomieszczeń. To nic, że wykład prof. Januszewskiego odbył się w warunkach niedokończonego remontu. Ważne było, że odbył się w nowym większym pomieszczeniu, w którym będzie więcej miejsca, będą inne pomieszczenia, a także kilka innych udogodnień.
            Spotkanie jak zwykle rozpoczęliśmy od wzajemnych powitań i indywidualnych rozmów. Ojciec Dominik Orczykowski zaszczyciwszy nas swą obecnością, wyciągnął swoją nieodzowną komżę i wraz z nim odprawiliśmy modlitwę, a następnie połamaliśmy się opłatkiem składając sobie życzenia z okazji nadchodzących świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku 2016.




            Wykład seminaryjny prof. Januszewski wygłosił na temat wybranych, nieznanych dotychczas Polakach, pionierach lotnictwa w XIX  i początku XX wieku.


Rozwinęła się dyskusja i rozmowy, a po zakończeniu wykładu szybko pozbierałem się wracając do domu, by po obiedzie wziąć żonę Lidkę i wspólnie pojechać na następne spotkanie Klubu Lotników „Loteczka” w „Orlim Gnieździe”
            Przed spotkaniem jak zwykle wziąłem udział w zebraniu zarządu klubu, a następnie odbyło się spotkanie wszystkich przybyłych członków.







            Poinformowano obecnych, że w terminie do końca stycznia 2016 roku należy zgłaszać kandydatury osób do wyróżnienia Złote Lotki 2016, a propozycje przyjmuje Kapituła, której przewodniczącym jest Herbert Majnusz. Następnie 12 stycznia 2016 odbędzie się nasz tradycyjny opłatek, a 9 lutego 2016 będzie prelekcja Waldemara Wotki z Ligoty Dolnej. Kolega Jerzy Musiał powiadomił, że 12 grudnia 2015 organizuje spotkanie w Politechnice Wrocławskiej, w którego programie będą osiągnięcia w zakresie inżynierii lotniczej, oraz zwiedzanie sal dydaktycznych. Powiadomiono też członków Loteczki o Dolnośląskiej Akademii Lotniczej, że funkcjonuje już w innym obiekcie, o czym na wstępie wspominałem.




Pragnę też nadmienić, że wice prezes Loteczki Edward Sobczak sprezentował mi swojego autorstwa książkę pt. Wrocławskie miscellanea lotnicze.



            Należy na zakończenie wspomnieć, o atmosferze panującej na spotkaniach Loteczki. Są to spotkania przyjaciół z różnych środowisk lotniczych i rejonów niemal z całej Polski. Na spotkania zjeżdża się z Dolnego Śląska, przeważnie z Jeleniej Góry, Lubina i innych regionów cała Lotnicza Brać. Początkowo ja, przybysz z Mielca – drugiego końca Polski, czujem się nieswojo, nie mając nie tylko przyjaciół, ale też znajomych. Kiedy jednak spotkałem się z niezwykłą serdecznością, zrozumieniem i przyjaźnią zapragnąłem uczestniczyć w tych spotkaniach. Ciekawe tematy, rozmowy na znane mi lotnicze sprawy stały się stałym elementem mojego życia. A kiedy jeszcze spotkałem się z zainteresowaniem tego, co ja mam do powiedzenia z lotniczych spraw Mielca i jego historii, nic już nie pozwoli mnie z tego środowiska wyrwać. Nawet żona Lidka, nie mająca nic wspólnego z lotnictwem zapragnęła wstąpić do Loteczki i znalazła tu przyjaciół. Została przyjęta i chętnie jeździ ze mną na spotkania. Tacy serdeczni ludzie jak Stanisław Błasiak, Edward Sobczak, Bronisław Czapski, Henryk Kucharski, Stanisław Maksymowicz, ojciec Dominik Orczykowski, Bolesława Jońca i wielu innych stali się nie tylko moimi przyjaciółmi, ale też naszymi wspólnymi.
            Dzisiaj w morzu nienawiści, zakłamania i zła, jest to wartość bezcenna z której nie zamierzam zrezygnować.
Teofil Lenartowicz
Wrocław, dnia 17 grudnia 2015
     

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz