sobota, 9 stycznia 2016

Iryda i niszczenie przemysłu lotniczego



Iryda i finał mieleckiej afery
            Czas zakończyć temat Irydy stwierdzeniem, że zaniechanie prac nad modyfikacją tego samolotu przysłużyło się do niszczenia przemysłu lotniczego w Polsce. Jak wiemy po transformacji ustrojowej 1989 roku WSK PZL Mielec borykało się z wieloma trudnościami.

            Jak to się stało, że kiedy zaświeciło nad Mielcem światełko w tunelu natychmiast go zgaszono? Finał afery zaczętej w 1998 roku, zakończony został po 17 latach śledztwa, kilka miesięcy temu, w 2015 roku. W sierpniu ubiegłego roku uniewinniono skazanych, a w październiku wyrok został uprawomocniony. Oskarżenie oparte na prokuratorskich zarzutach zostało obalone, a oskarżeni oczyszczeni z zarzutów. Zainteresowanych tematem odsyłam do numeru „Polityki” z 15.12.2015, gdzie pt. „Zmieleni” redaktor Jagienka Wilczak wyjaśnia finał afery.


W mieleckim tygodniku Korso z 10 listopada 2015 zamieszczono artykuł pt. „Zaskakujący finał afery mieleckiej”, a w Korso z 17 listopada 2015 ukazał się z głównym oskarżonym wywiad pt. „Musiałem udowodnić, że nie jestem wielbłądem”.

            Z powyższego jednoznacznie wynika, że jeżeli ABW, służby specjalne, prokuratury i media oddajemy pod zwierzchnictwo polityków, to możemy się spodziewać powrotu do podobnych spraw jak powyższa i do przeszłości. Podobnej przeszłości, kiedy decyzje zależały od I sekretarza i KC PZPR. Tak będzie, kiedy zwierzchnikiem prokuratora będzie polityk - minister sprawiedliwości, polityk będzie zwierzchnikiem ABW i służb specjalnych, a media będą podporządkowane politykom.

            Nic dobrego dla demokracji nie wróżą decyzje zależące od jednego człowieka, w dodatku opętanego męczeństwem brata, a niebezpieczeństwem jest oddanie Ministerstwa Obrony Narodowej nieodpowiedzialnemu człowiekowi.
Teofil Lenartowicz
Wrocław, dnia 9 styczeń 2016

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz