poniedziałek, 30 grudnia 2013

Noworoczne życzenia



Noworoczne życzenia

            Jak zwykle z okazji Nowego Roku, a w tym wypadku roku 2014 składamy sobie nawzajem życzenia zdrowia, szczęścia i wszelkiej pomyślności.
            To właśnie z tej okazji pragnę się podzielić własnymi życzeniami kierowanymi do swojej rodziny, bliższych i dalszych znajomych, także do różnych instytucji, rządu, partii politycznych, samorządów, organizacji, klubów do których należę i całego polskiego społeczeństwa.
            Z perspektywy czasu, a więc własnego wieku, pragnę podzielić się własnymi życzeniami, chociaż zdaję sobie sprawę, że nie wszystkie będą zgodne z wieloma innymi życzeniami nawzajem sobie składanymi. Bardzo przy tym proszę, aby nie obrzucać mnie obelgami jeśli któreś z moich życzeń nie będzie zgodne z ich odczuciami.
            Zaczynając od własnej rodziny moim życzeniem, a zarazem pragnieniem jest wzajemna sobie pomoc w kłopotach, zwiększona więź rodzinna, życzliwość, ufność, nasilenie kontaktów rodzinnych, dbałość o groby przodków, zwiększone zainteresowanie genealogią, historią rodzinną i historią własnych Małych Ojczyzn. Szczególnie polecam zwiększenie kontaktów rodzinnych na różnych szczeblach. Te kontakty i znajomość genealogii rodzinnej konieczna jest szczególnie młodszemu pokoleniu, aby nie zanikała wśród nich rodzinna wspólnota.
            Kościołowi i ludziom głębokiej wiary życzę dokładnej analizy występku  księdza Wojciecha Lemańskiego, a kościołowi i księdzu życzę jego szybkiego powrotua do dawnej działalności duszpasterskiej w Jasienicy. Przeczytałem ostatnio reportaż Anny Wacławik‑Orpik pt Z krwi, kości i wiarygdzie ksiądz Lemański na 220 stronach  książki odpowiada na zadawane mu pytania. Z jego wypowiedzi przebija głęboka wiara w nauki Chrystusa. Zrozumiałem, że nie powinien on zostać odsunięty od działalności duszpasterskiej w Jasienicy, a kościół ponownie powinien rozpatrzyć jego sprawę.
            Rządowi i sejmowi życzę skutecznej walki z korupcją, lepszego usprawnienia Służby Zdrowia, zmniejszenia bezrobocia, skutecznej poprawy systemu nauczania młodzieży i wielu innych dziedzin, a całemu społeczeństwu, oprócz powyższego, życzę zwiększonego zaufania do decyzji rządowych.
            Opozycji życzę działalności na rzecz nie tylko własnych partykularnych interesów i zaspokojeniu własnych ambicji, lecz wspólnej z rządem działalności na rzecz poprawy bytu Polaków. Życzę, aby polityka opozycji nie szkodziła interesom Polski. Nie polegała jedynie na negacji jak to dzieje się obecnie, lecz jej działalność była konstruktywna.
            Przecławiowi, miasteczku będącym jedną z moich Małych Ojczyzn życzę, aby na obelisku postawionym w rynku znikły anonimowe napisy, a pojawiły się upamiętniające nazwiska wielu znanych i zasłużonych ludzi. Mam na myśli żołnierza wyklętego płk Aleksandra Rusina ps. Olek”, nauczycielkę Janinę Saylhuber – uwielbianą przez  przecławską młodzież i wydaloną za ten fakt przez władze komunistycznego systemu. Kierownika szkoły Wilhelma Lotza działającego w podziemnych strukturach konspiracji i wysyłającego do delegatury podziemnej rządu w Krakowie comiesięczne sprawozdania. Edwarda Kozaka przedwojennego wójta gminy Przecław, któremu zawdzięczana jest budowa żelaznego mostu i 7-mio klasowej szkoły podstawowej. Mam też na myśli Zygmunta Jurasza – nadleśniczego Nadleśnictwa Tuszyma, zapoczątkowującego w Nadleśnictwie muzeum wyrzutni rakiet V w Bliźnie.
            Mielcowi w którym spędziłem większą część swojego życia, życzę takiej działalności Prezydenta Miasta Mielca, aby poprawiło się skutecznie powietrze zatruwane przez działalność zakładów przemysłowych w Specjalnej Strefie Ekonomicznej (SSE). Aby rozwijała się skuteczniej współpraca z Aeroklubem im Braci Działowskich i żeby sportowcy mieli więcej sponsorów. Historykom i autorom publikacji historycznych życzę, aby zawsze gdzie piszą o Mielcu, jego historii i lotnictwie nie zapominali o 2 Braciach Stanisławie i Mieczysławie Działowskim. To od nich rozpoczął się jeszcze w latach 20-tych ubiegłego wieku romans mieleckiego społeczeństwa z lotnictwem, bo to oni rozbudzili lotniczo społeczeństwo Mielca swoimi lotniczymi wyczynami. Życzę Mielcowi, aby nie powtórzyła się taka sytuacja jak ta, kiedy w książce pt „Lotnicza Duma Mielca wydanej z okazji 75-lecia przemysłu lotniczego w Mielcu napisano, że rozwój Mielca nastąpił cytuję: Dzięki ludziom, którzy przybyli tu z całej Polski, aby budować największy polski zakład lotniczy… Jest w tym tylko część prawdy, a mianowicie, że zjeżdżali się do Mielca fachowcy. Natomiast nie wolno pomijać, że to z Mielczanami budowali fachowcy lotniczy przemysł, a lotniczego bakcyla zaszczepili mielczanom Działowscy. Życzę Mielcowi, aby historycy, publicyści wraz z TMZM dbali o poprawność historycznych publikacji wspominając przynajmniej w krótkich słowach o działaniach Braci Działowskich zawsze wtedy, kiedy jest mowa o Mielcu i jego lotniczej historii. Bez Działowskich Mielec nie byłby tym czym jest.
            Wrocławskiemu klubowi lotników „Loteczka”, a także Dolnośląskiej Akademii Lotniczej pod przywództwem prof. Stanisława Januszewskiego życzę takiej sprawności organizacyjnej, aby rodziły się w ich umysłach coraz ciekawsze tematy spotkań. Życzę uaktywnienia strony internetowej klubu „Loteczka” poprzez zamieszczanie ciekawszych lotniczych tematów. Natomiast Adamowi Bisek niech Bóg da dużo szczęścia, oraz zdrowia, za fakt przygarnięcia klubowiczów „Loteczki” pod swój dach.
            Sebastianowi Kawie wielokrotnemu szybowcowemu mistrzowi świata już nawet nie wiem czego mam życzyć. Po ostatnim locie szybowcem ponad Himalajami pozostaje życzyć mu lotu szybowcem na księżyc. Boję się jednak składać tego typu życzenie bo może tego dokonać, a wówczas zakłóciłby spokój siedzącemu na księżycu Twardowskiemu. Życzę więc tylko dużo zdrowia, dalszych sukcesów i spełnienia wszelkich marzeń.
            Telewizji, radiu, a szczególnie sprawozdawcom sportowym życzę takich relacji o mistrzowskich wyczynach Sebastiana Kawy, aby były współmierne z wyczynami Radwańskiej, Małysza, piłkarzy i innym dziedzin sportu, które nijak się mają do jego wyczynów, a ciągle się o nich mówi.   
            Ambitne plany założył Śląskiemu Towarzystwu Genealogicznemu jego prezes Grzegorz Mendyka. Pomoc w indeksacji dokumentów Państwowego Urzędu Repatriacyjnego  to trudne zamierzenie. Życzę spełnienia tych doniosłych planów, dla dobra wszystkich poszukujących informacji. Szczególnej wytrwałości życzę tym członkom ŚTG którzy zadeklarowali pomoc w tym zakresie. Niech Bóg natchnie ich wytrwałością.
            Sąsiadom z ulicy na której mieszkam życzę, aby nigdy nie powstało na niej  budowlane blokowisko, które chciał zaaplikować nam deweloper. Życzę mu sukcesów budowlanych i wysokich dochodów jednak nie na naszym osiedlu, gdzie są wyłącznie domy jednorodzinne o charakterze willowym. Życzę mieszkańcom osiedla aby nigdy nie powstały tu budynki o innych charakterze, a ja zobowiązuję się, że nawet z zaświatów wspierał będę tych którzy sprzeciwią się budownictwu niezgodnemu z planem zagospodarowania przestrzennego. Jednocześnie dziękuję sąsiadom za zorganizowaną wspaniałą uroczystość urodzinową. Szczególne podziękowania wraz z życzeniem wszelkiej pomyślności i zdrowia życzę sąsiadowi Kazimierzowi Sokołowskiemu za jego społeczne zaangażowanie.  
            Życzę pomyślności i natchnienia w organizowaniu następnych spotkań Lotniczych Pokoleń w Mielcu. Kieruję swe życzenie wraz z podziękowaniem za dotychczasowe Spotkania Lotniczych Pokoleń prezesowi Aeroklubu im Braci Działowskich Zbigniewowi Świerczyńskiemu, prezesowi Klubu Miłośników Lotnictwa przy TMZM Józefowi Roguzowi, prezesowi AVIA SPLOT Zbigniewowi Działowskiemu i prezesowi PROMLOT Kazimierzowi Szaniawskiemu.
            Prezesowi Grupy Literackiej „Słowo” Zbigniewowi Michalskiemu, życzę publikowania wszędzie, gdzie to możliwe, jego pięknych literackich tematów i organizowanie interesujących spotkań Grupy Literackiej „Słowo”, natomiast prezesowi KML Józefowi Roguzowi i innym członkom TMZM życzę to samo i dziękuję za przyjęcie mnie w poczet członków Klubu Miłośników Lotnictwa.
            Mieleckiemu Tygodnikowi Korso i kwartalnikowi Nadwisłocze życzę ciekawych, lotniczych historycznych tematów, oraz informacji z dziejów miasta.
            Wszystkim swoim mieleckim przyjaciołom, z którymi dzieliłem trudy pracy na ostatecznych próbach samolotów Wydziału „Start”, na zagranicznych wyjazdach, w agrolotnictwie i w dziale reklamacji lotniczych „Serwisie”, życzę oprócz zdrowia i wszelkiej pomyślności także zwielokrotnienia sił w celu utrwalania przeżytych wspomnień. Życzę by pamięć o wspólnie przeżytych latach nigdy nie zginęła.
Teofil Lenartowicz
Wrocław, dnia 31 grudnia 2013 roku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz